czwartek, 18 czerwca 2015

"NIEDOSTĘPNA PERFEKCJA" PLUS SIZE - NORMAL SIZE W FOTOGRAFII

Na jednym z naszych ulubionych fan-page poświęconych modzie plus size, natknęliśmy się dziś na link do pięknych, czarno-białych zdjęć kobiet. Autor zdjęć Christo jest z pochodzenia francuzem i opis całej wystawy również przygotowany został w tym języku. Niestety nie posługujemy się językiem francuskim, a automatyczny tłumacz Google "niezupełnie" poradził sobie z tym tekstem, dlatego pozostałyśmy z domysłami i własną subiektywną opinią. Modelki Cristo reprezentują różny typ urody i różne typy sylwetki. Kobiety nie są kategoryzowane, a każda z nich jest piękna na swój sposób - każda na pewien sposób wyjątkowa i doskonała. Gdy znów pomyślicie z niechęcią o swoich fałdkach i "niedoskonałościach" pomyślcie o tym. Pozdrawiamy!




poniedziałek, 23 marca 2015

Moda na SIZE PLUS - ciało w rozmiarze XL też może być piękne!

Już za chwilę początek kwietnia, co znaczy, że w branży fashion (nie tej pokazowej, ale sprzedażowej) wiosna zaczęła się na dobre. Oznacza to także wysyp ciekawych informacji dotyczących mody plus size, a dla nas w XL-ce wzrost liczby zamówień i duużo przyjemnej pracy.

Z tego powodu dzisiejszy wpis musi mieć formę trochę skrótową. Jedynie słowem wspominamy o dziewczynie na nowej kwietniowej okładce Elle Astralia. Aktorka Rebel Wilson - przedstawiona jest naszym zdaniem naprawdę ładnie - po za tym nie jest to kobieta, która tylko "udaje" rozmiar plus size, co zdarzało się na okładkach niektórych magazynów wcześniej.



Na uwagę zasługuje także cykl fotografii:

Projekt EXPOSE, czyli 96 typów kobiecego ciała, których nie zobaczysz na bilboardach - a powinnaś!

(oryginalnie: 96 Bodies You Won't See On Billboards -- But Should)

Czy wiecie, że tylko 5% kobiet może pochwalić się typem sylwetki, którą widzimy na billboardach?

Blogerka i aktywistka Jes Baker w parze z fotografką Liora K postanowiły pokazać kobiece ciała, takie jakie są naprawdę - bez filtrów i photoshopa a efekt ich pracy jest naprawdę świetny. "Kiedy ostatnim razem otworzyłaś przeglądarkę internetową i zobaczyłaś kobiece ciało, dokładnie takie, jak twoje?" - pyta Baker. Fotografka Liora K, dodaje: 

Naprawdę zależało mi na tym, aby kobiety, które wzięły udział w tym (bardzo krótkim) projekcie, zrozumiały, że są WAŻNE. Że ich ciało zasługuje na uwagę, że to co postrzegają jako wady - to po prostu ONE i że żadna z nich nie jest zła. A także to, że pokazując swoje ciało, nie zrobią sobie żadnej krzywdy - że ich odsłonięte piersi i brzuchy nie zrobią również nic złego osobom, które je otaczają. Że ich nagość, mimo, że krucha i wrażliwa, nie sprawia, że są gorsze. I przede wszystkim, że ich ciało, to wehikuł, który towarzyszy im całe życie, i że powinny traktować je z łagodnością. Mam nadzieję, że to zostało przekazane.

Co WAŻNE, na zdjęciach Liory K. przedstawione są kobiety o bardzo różnych sylwetkach - także szczupłe. Nie chodzi o to, by kogokolwiek wykluczać, ale o to, aby zaakceptować i pokochać siebie.









poniedziałek, 16 marca 2015

PROŚBA O WYPEŁNIENIE ANKIETY + piękne zdjęcie z kampanii igigi

Kochani, mamy do Was ogromną prośbę. Pomagamy w zebraniu informacji organizatorom konkursu na firmowy blog roku. Dane posłużą autorom blogów firmowych, ale również będą udostępniane studentom, którzy miewają ogromny problem z dostępem do autentycznych, prawdziwych danych. Posłużą w dobrym celu! Jeśli macie zatem kilka minut wolnego czasu - zapraszamy do wypełnienia ankiety. Pytań jest sporo, ale wypełnianie ankiety jest bardzo przyjemne i proste.

LINK DO ANKIETY TUTAJ --- KLIK

A na zachętę zdjęcie i cytat z najnowszej kampanii IGIGI - zgadzamy się w 100%.

"Częścią bycia silną kobietą jest odnalezienie własnego stylu"


czwartek, 29 stycznia 2015

Standardy piękna. Ciekawie zrealizowane video i kontrowersje związane z Tess Munster

Rok 2015 przynosi spore zmiany dotyczące standardów postrzegania nie tylko kobiecego, ale i męskiego wizerunku. Jeszcze dwa lata temu niewiele osób było sobie w stanie wyobrazić, że męskie brody zdobędą taką popularność, a dziś młode kobiety przepadają za mężczyznami z pokaźnym, kilkutygodniowym zarostem. Sylwetki kobiet stają się natomiast bardziej zaokrąglone i wygląda na to, że również tutaj moda nie idzie na kompromisy. Gusta są różne, jednak coraz więcej osób akceptuje i chwali nie tylko drobne krągłości.

W tym tygodniu światowe media (a szczególnie portale plotkarskie) zelektryzowała wiadomość o blogerce XXXL Tess Munster, która przez Vouge została uznana za jedną z bardziej wpływowych modelek plus size. Nosząca rozmiar 54 Tess podpisała wcześniej lukratywny kontrakt ze znaną agencją modelek (MiLK), co wśród wielu osób wywołało falę oburzenia, zazdrości i nienawiści.


Do tej pory żadna kobieta o wymiarach Tess nie otrzymała tak korzystnej finansowo propozycji, a jednocześnie takiej nobilitacji, dlatego temat Tess wydaje się nie do pominięcia. W dzisiejszym wpisie chciałabym jednak zwrócić uwagę na inną informację, która nie wywołała w mediach takiej sensacji, a moim zdaniem zasługuje na uwagę.


To bardzo ładnie zrealizowany trzyminutowy film przygotowany przez portal Buzzfeed. Modelki, które wystąpiły w tej produkcji, pokazują jak na przestrzeni trzech tysięcy lat zmieniał się ideał kobiecego piękna. Obcisły i prosty w formie biały kostium, w który są ubrane, akcentuje różnice w ich sylwetkach.

To wszystko, aby pokazać, że nie ma jednego, odpowiedniego sposobu interpretacji kobiecego piękna.










niedziela, 18 stycznia 2015

A czy Ty opublikowałabyś swoje zdjęcie z krzywą miną?

Przeglądając niedawno bloga z modą plus size Princesse Kyonyuu, natknęłam się na jeden ze starszych postów i znalazłam tam zdjęcie, które w pierwszym momencie dość mocno mnie zaskoczyło. Krzywa mina, którą widzicie z lewej strony poniżej, delikatnie mówiąc nie wygląda korzystnie, a trzeba zaznaczyć, że tę blogerkę znam już od dawna i zawsze lubiłam (i lubię) jej wyczucie stylu.


Dopiero, kiedy przejrzałam kilka kolejnych zdjęć z tego samego posta, zauważyłam, że mina powtarza się na fotografiach zrobionych o różnych porach roku i pomyślałam - "ale ta dziewczyna ma dystans do siebie!".

No właśnie, bo ile osób (w dodatku noszących rozmiar size+) umieściłoby w internecie swoje zdjęcie, na którym wygląda niekorzystnie? Wiadomo, każdemu z nas, na fotografiach zdarzają się głupie miny. W moim wypadku takie zdjęcia automatycznie lądują w koszu na pulpicie - a gdy robię zdjęcia komuś - nigdy ich tej osobie nie pokazuję.

Być może jednak warto czasem spojrzeć na siebie z dystansu? Polubić siebie nawet ze śmieszną i głupią miną? Zamiast nienawidzić swojej wagi i swojego ciała - zaakceptować je? Wybaczyć sobie towarzyskie wpadki. Potknęłaś się? Wstań, popraw koronę i idź dalej.

niedziela, 21 grudnia 2014

"Sprawcie, abym była piękna" - plus size oczami fotoedytorów z całego świata

Magazyn F5 opublikował ostatnio artykuł związany z tematyką size plus. Opisuje eksperyment Marie Ospiny - edytorki magazynu Bustle. Eksperyment był szeroko komentowany także w innych mediach. Nie wchodząc w szczegóły - Marie, która ma naturalnie okrągłe kształty, zrobiła sobie zdjęcie, a następnie rozesłała je do 30 fotoedytorów z całego świata, z prośbą "aby uczynili ją piękną". Podobnych prób mających na celu wykazanie siły obróbki graficznej było wcześniej wiele. Tu jednak efekt wyjątkowo nas zaskoczył. Tylko trzech fotoedytorów starało się ją komputerowo wyszczuplić. Był to między innymi edytor z Ukrainy, który oficjalnie przeprosił za "ingerencję w jej naturalne piękno". Jak komentuje F5, jest to znak zmiany nastawienia. Naszym zdaniem warto również podkreślić, że zmiana następuje globalnie - nie jest to tylko lokalna moda.

Do wszystkich informacji, które publikowane są w mediach na temat mody plus size, należy zachować jednak pewien dystans. Oglądając rezultaty eksperymentu, mamy także wrażenie, że nie wszyscy fotoedytorzy potraktowali swoje zadanie poważnie. W niektórych przypadkach, wygląda na to, że wysiłek fotoedytorów był minimalny, a w jednym przypadku (Kanada) - trudno uwierzyć, że zawodowy grafik mógłby wykonać taką obróbkę zupełnie "serio". Zobaczcie zdjęcia i oceńcie sami.

Indie
Meksyk
Urugwaj
Pakistan

Kanada
Włochy
Ukraina

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Czym jest kobiecość? Najlepiej wiedzą to mężczyźni...

Wspólnie z Gracją, autorką bloga Super-Size-XL zorganizowaliśmy ostatnio konkurs, w którym do wygrania było czerwone body z koronki. Na blogspocie rzadko piszemy o tego typu działaniach organizowanych przez sklep, ponieważ tematy związane z promocją i sprzedażą pozostawiamy na stronach zakupowych. Tym razem jednak postanowiliśmy zrobić wyjątek, a to dlatego, że ukierunkowany na promocję konkurs, skłonił nas do wcale nie marketingowych refleksji.


Konkursowym zadaniem jakie postawiła przed uczestnikami Gracja, było stworzenie definicji kobiecości. Ponieważ do wygrania było koronkowe body, spodziewaliśmy się pięknych odpowiedzi kobiet. Okazało się jednak, że najpiękniejsze (i najbardziej romantyczne) definicje kobiecości napisane zostały przez Panów. Nie mogliśmy się oprzeć i przytaczamy tutaj nasze ulubione:

Pan Marcin: Kobiecość o dla mnie szacunek dla swojego ciała, tajemniczość, którą mężczyzna odkrywa, a także delikatne eksponowanie swoich wdzięków, otulone w jej zalotne spojrzenie.

Pan Sławomir: Kobiecość to dla mnie kompletna całość, jaką tworzą powabne ciało, dojrzały umysł i wyrazista osobowość. Ta całość, choć tworzona z tych samych składników, może przybierać najróżniejsze formy, dlatego jest tak fascynująca i w każdym indywidualnym przypadku nabiera innych barw. A jednak zawsze zawiera ten nieuchwytny, trudny do określenia pierwiastek, który trudno wyrazić słowami, ale gdy odbieramy go wszystkimi dostępnymi zmysłami, nie mamy żadnych wątpliwości, że to własnie jest istota kobiecości...

Pan Piotr: Kobiecość jest tym czymś co bije od kobiet, które właśnie CZUJĄ się kobiece, pewne swojej siły, mądrości, wartości, pełne swojego uroku, wewnętrznego czaru i takie babeczki z magnesikiem w oczach, pełne powabności, które wodzą nas facetów za nossssy właśnie tym "czymś'.

Takie definicje czyta się z prawdziwą przyjemnością. Konkurs rozstrzygnęła Gracja, która wybrała odpowiedź Pana Piotra. Body dla jego wybranki w rozmiarach XL wysyłamy w dniu jutrzejszym. To jednak nie koniec historii, ponieważ definicję autorstwa laureata konkursu (za jego zgodą) postanowiliśmy na stałe umieścić na sklepie w opisie koronkowego body. Jest to przecież bielizna, która pozwala się poczuć baaardzo kobieco.