piątek, 31 października 2014

The curvy bloger - blog o modzie plus size z pięknymi zdjęciami

Na blogu XL-ki często wspominamy o ciekawych, inspirujących blogach plus size. Ten, o którym piszemy dzisiaj wyróżnia się na tle innych pięknymi zdjęciami z własnym, wyjątkowym klimatem. 

Mandy - autorka The Curvy Bloger skończyła marketing i fotografię - a obecnie zawodowo zajmuje się tym drugim, stąd na jej stronach profesjonalizm po prostu widać. Na stronie "O mnie" umieściła ciekawą historię życia, począwszy od czasów liceum, kiedy (tak jak wiele innych dziewczyn o krągłej sylwetce) zmagała się z kompleksami, przez college, gdy słuchała głównie rad rodziców martwiących się o jej finansową przyszłość, aż po moment, kiedy poznała swoją prawdziwą miłość. Zakochany mężczyzna, wzmocnił jej wiarę w siebie i zachęcał do podążania za marzeniami - pasją do mody i fotografii. Efekty widać na blogu, każdy post Mandy po prostu zachwyca!



niedziela, 12 października 2014

Jesień na blogach plus size (blogi zagraniczne)

Na zagranicznych blogach plus size jesień zaczyna się nieco później. Zwłaszcza jeśli mówimy o modzie z Hiszpanii czy Francji, gdzie klimat jest cieplejszy, niż w Polsce. Jednak już teraz jest na co popatrzyć. Wybraliśmy dla Was kilka stylizacji z naszych ulubionych blogów z modą w większym rozmiarze.

http://www.insidealliesworld.com
Na pozór nie ma w tym stroju nic ciekawego, po prostu klasyka. Pogoń za modą bywa jednak czasami męcząca. Dlatego w szafie warto mieć żakiet, który zawsze dobrze na nas wygląda oraz wygodne szpilki w ciekawym kolorze.


http://www.elrincondeanatxu.com
Na blogu Any urzekła nas duża, brązowa torba od Micheala Korsa i świetnie dobrane buty.


http://luziehtan.de
Luciana jak mało kto potrafi podkreślić strojem walory swojej sylwetki - bardzo kobiecą figurę i wcięcie w talii.


http://www.princessekyonyuu.com
Ten blog to nasze ostatnie wielkie odkrycie, dlatego być może wspomnimy jeszcze o nim w osobnym poście. Tutaj - najnowsza stylizacja z modnym przedłużanym żakietem, który wygląda jak krótki płaszczyk.



poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Zawód? Modelka plus size (kariera Denise Bidot)

Denise Bidot to jedna z bardziej znanych modelek plus size na świecie. Bardzo często pojawia się w kampaniach marek odzieżowych posiadających w ofercie rozmiary XL oraz XXL. Jak zaczynała karierę, jak wygląda jej życie? Dowiecie się więcej z dzisiejszego wpisu...



Denis Bidot zawsze chciała być aktorką, jednak gdy w wieku 18 lat przeprowadziła się z Miami do Los Angeles, aby spełniać marzenia, powiedziano jej, że w tym rozmiarze może liczyć raczej na role "najlepszej przyjaciółki" niż role główne. Wkrótce sama przekonała się jak trudno jest znaleźć pracę na planie - oferty nie napływały, telefon milczał. Zamiast tego podjęła więc studia w zakresie make-upu. Niedługo potem przypadkiem została zauważona przez fotografa, który poprosił ją by wzięła udział w sesji zdjęciowej modelek plus size - tak, w sposób nie planowany, rozpoczęła się jej kariera. W wieku 26 lat Denise miała już za sobą 7 lat doświadczenia w pracy przed obiektywem aparatu oraz współpracę z markami z całego świata - sesje zdjęciowe dla Forewer21, ale także role samotnej mamy w serialu "Curvy Girls" [co można tłumaczyć jako krągłe dziewczyny] dla telewizji Novo oraz udział w show produkcji HBO "Habla".


- Początkowo byłam przekonana, że modeling to praca nie dla mnie, ale kiedy zdałam sobie sprawę, jak widok moich zdjęć wpływa na wiele kobiet, zrozumiałam, że to co robię jest ważne - mówi Denise  i dodaje - Nie zawsze musisz wiedzieć, że wpływasz na kształtowanie trendów, a jednak robisz to... Myślę, że moje sesje zdjęciowe oraz mój udział w "Curvy Girls" w pewnym sensie szerzej otworzył drzwi - kobiety czują się teraz bardziej piękne wewnętrznie jak i zewnętrznie.

W ciągu swojej kariery Denise doświadczała ogromnych zmian - powszechnie wydawcy mody wiedzą teraz czym jest moda plus size - jak wspomina Denise, kiedyś tej świadomości prawie w ogóle nie było.

- Na początku kariery nie miałam pojęcia, że modeling plus size w ogóle istnieje - mówi Denise, wspominając czasy gdy zaczynała karierę modelki, a jednocześnie martwiła się brakiem ról. Nie wiedziałam co jeszcze mogę robić poza make-upem. Paradoksalnie, decydując się na pracę w cieniu świata mediów, trafiłam przed obiektyw aparatu, a tym samym na okładki magazynów. To dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie, ponieważ taki obrót spraw był zupełnie nieoczekiwany.

Denise dobrze wykorzystała swoją szansę. - Początkowo byłam zaintrygowana tym co działo się w ogół mnie, a jednocześnie sama przed sobą, nie chciałam zakwalifikować się do kategorii plus size. Powiedziałam sobie jednak - zobaczymy jak sprawy się potoczą. Nie byłam pewna jak rozwinie się moja kariera, jednak przekonałam się, że ten zawód jest stworzony dla mnie. 

Kariera Denise wiąże się z koniecznością częstego podróżowania - do Niemiec lata kilka razy do roku, jednak blisko przy ziemi trzyma ją obecność czteroletniej córeczki - Jocelyn. - Jest radością mojego życia, numerem jeden i nigdy się to nie zmieni. Wszystko kręci się wokół niej - twierdzi Denise. Ponieważ tak bardzo lubi spędzać czas z córką stara się ograniczać podróże do najwyżej jednego tygodnia w miesiącu. - Wiem, ze nie dostanę drugiej szansy by spędzać czas z córką, jak mówi moja babcia - "Esto es tu momento!". Poza wychowywaniem dziecka, czuję jednak, że robię coś równie ważnego, że reprezentuję krągłe dziewczyny. Moja praca jest ważna i muszę ją wykonywać, gdy jest na to czas, ponieważ nawet za rok coś może się zmienić. Denise przyznaje również, że to wspaniałe błyszczeć, być bardzo kobiecą przez cały dzień i czuć jak ludzie troszczą się o twój wygląd. Dostaje również wielkie wsparcie od kobiet, które piszą do niej nawet z odległych zakątków globu.


- Świat zaczyna naprawdę rozumieć. W czasach mojej mamy, byłaś piękna, gdy byłaś chuda. Teraz ważniejsze jest, aby być zdrową, a to znaczy różne rzeczy dla różnych kobiet. Bądź szczęśliwa z własnym ciałem  i z tym w jaki sposób jest ono zbudowane.



Moda na rozmiar XL....

Denise była jedną z pierwszych znanych modelek plus size i nie czuje konkurencji. Cieszy się, że utorowała drogę innym krągłym dziewczynom. Widzieć jak rozwija się ich kariera - to naprawdę dodaje siły, a postęp jednej, jest jednocześnie postępem każdej. 

Dużo przyjemności sprawia jej również praca na planie serialu z innymi kobietami w rozmiarach plus size. - Nie przyjaźnimy się wyłącznie na filmie, ale również wtedy, gdy kamera przestaje pracować. W tym sezonie jest naprawdę niesamowita atmosfera - prawdopodobnie to największe osiągnięcie w moim życiu. Warto poczekać na efekty.

Jedną z jej szefowych w produkcji Curvy Girls jest Jennifer Lopez. Dla Denise jest to kolejny powód do radości oraz spełnienie marzeń - była jej fanką od 12-stego roku życia. Sama chciałaby również zajmować się wieloma dziedzinami,  poza modelingiem projektować modę i więcej grać w filmach. - Staram się powoli nastawiać na inny rodzaj pracy, jednak poprzedni rok nadal zdominowały sesje zdjęciowe - jest teraz na to największe zapotrzebowanie i pracowałam naprawdę ciężko.

środa, 30 lipca 2014

Moda plus size i nie tylko - katalog biżuterii firmy Eguzkilore

Blog El Rincón De Anataxu jest jednym z naszych ulubionych od dawna. Odwiedzamy go regularnie ze względu na piękne zdjęcia i profesjonalizm autorki - Any. Tym razem zachwyciła nas sesja zdjęciowa, do której zaproszono ją, a także inne blogerki o szczuplejszej figurze. Trochę szkoda, że reprezentantką mody w rozmiarach XL była jedynie Ana, ale na zdjęciach wyszła naprawdę świetnie. Sesja promuje biżuterię firmy Eguzkilore.



Wszystkie zaproszone do projektu kobiety nie są profesjonalnymi modelkami, co wygląda bardzo fajnie i naturalnie - dziewczyny mają zwykłe kobiece zmarszczki oraz ładne, naturalne sylwetki.


Dzięki temu katalog, w którym umieszczono zdjęcia ogląda się z prawdziwą przyjemnością. Sesja wykonana została z otwartą i zgraną ekipą - co widać po efektach. W przeciwieństwie do sztucznych, kamiennych twarzy modelek, jakie widzimy na wielu zdjęciach znanych marek, tu na twarzach widać po prostu naturalny, szczery uśmiech.

poniedziałek, 28 lipca 2014

Modelka XL po raz pierwszy w kalendarzu Pirelli

Huffington Post, Daily Mail, Wprost oraz TVN24 - gazety oraz portale internetowe od paru dni aż huczą od tej wiadomości - po raz pierwszy w historii kalendarza Pirelli pojawi się w nim modelka plus size. Do wyjątkowej sesji zdjęciowej wybrano Candice Huffine, o której jakiś czas temu wspominaliśmy na blogu XL-ki w związku z wyjątkowymi fotografiami w Vouge Italia. Wtedy Candice była jedną z kilku modelek w rozmiarach XL, jednak do kalendarza została wybrana tylko ona.




Media podkreślają, że 29-ciolenia Candice waży ponad 90 kilogramów, co nawet przy dość wysokim wzroście daje już prawdziwy rozmiar plus size. Niemal wszyscy wypowiadają się pozytywnie. "Udział modelki z krągłościami w sesji dla kalendarza Pirelli jest czymś bezprecedensowym", "Kalendarz jeszcze się nie ukazał, a ona już przeszła do historii" - głoszą nagłówki światowej prasy.




Candice, która na początku kariery spotkała się z wieloma nieprzyjemnymi opiniami, zawsze wykonywała swój zawód z poczuciem misji, dlatego swój udział w sesji odebrała z wielkim entuzjazmem: „Zaproszenie mnie do tej sesji – najbardziej ekscytującej na świecie – jest znakiem, że coś się zmienia”.

czwartek, 24 lipca 2014

Kampania "Stop the beauty madness" i współczesne kanony piękna

W ramach niedawno zrealizowanej kampanii "Stop the beauty madness" przygotowano 25 zdjęć kobiet różniących się wiekiem, wagą i kolorem skóry. Jej celem jest zmiana postrzegania współczesnych standardów piękna. Nawet jeśli nie uda się tym razem osiągnąć celu (wiara w tak nagłą zmianę byłaby moim zdaniem trochę naiwna) - takie akcje są potrzebne...


Na stronie projektu czytamy: Przychodzi czas, kiedy masz po prostu dość. Dość niemożliwych do osiągnięcia standardów. Dość idealnego "imageu". Przede wszystkim zaś poczucia, że jesteś NIE WYSTARCZAJĄCO [zgrabna, szczupła, opalona, piegowata... - dodane przez XL-ka] jeśli chodzi o urodę. Przychodzi też czas kiedy większość kobiet zaczyna mieć tego dosyć. Kiedy blogi, kampanie, zdjęcia typu "selfie" zaczynają zmieniać reguły gry.

Myślę, że jedna kampania reguł gry nie zmieni, natomiast autorzy tego projektu słusznie zauważyli, że z czasem ludzie sami zaczną się buntować przeciwko sztucznie ustalonym kanonom. Nie bez powodu akcja prowadzona jest głównie na instagramie. Przekaz jest jasny - dziś w internecie może publikować każdy i jest to olbrzymia szansa na pozytywne zmiany.

środa, 25 czerwca 2014

Sukienka w rozmiarze XXL, która nie dodaje kilogramów? To możliwe

Wasze spore zainteresowanie wzbudził mój poprzedni post dotyczący sukienki na galę Oskarów dla Melissy McCarthy. Jasno różową kreację zaprojektowała Marina Rinaldi i choć można próbować bronić pomysłu, muszę Wam przyznać, że nie był to najlepszy możliwy projekt.

Do stworzenia tego posta zainspirował mnie jednak przede wszystkim komentarz Isabelli. Trudno nie zgodzić się z tym, że dla XXL-ki trudniej jest stworzyć kreację. Ja jednak myślę, że kobiety w większych rozmiarach również mogą wyglądać dobrze. Nie ma nic gorszego niż z rezygnacji kupić brzydką sukienkę. Choć odpowiedni fason i wzór jest w tym przypadku kluczowy, zawsze da się coś zrobić.

Melissa pojawiła się na gali Oskarów również w 2013 roku - tym razem skromniejszej, ale moim zdaniem dużo lepszej kreacji autorstwa Davida Maistera (szara sukienka po lewej).



Na czym polega różnica między sukienkami? Kolor jasno różowy rzadko wygląda dobrze - zlewa się z kolorem skóry, przywodzi również na myśl fałdki, które przy dużych rozmiarach raczej staramy się ukryć. Melissa miała zakryte ramiona, a jednak z daleka wydaje się, że materiał to skóra - optycznie w barkach przybyło jej kilka centymetrów. Ta sama kreacja w innym kolorze wyglądałaby znacznie lepiej (np. fuksja, granat, kobalt). Szeroki dół równoważą tu poszerzane ramiona - pod względem konstrukcji sukienka nie jest zatem aż taka zła...

Szarość jaką wybrała aktorka w 2013 roku to lepszy kolor. Projektant postawił również na nowocześniejszy fason. Geometryczne cięcie dekoltu dodaje dynamiki sukience, a drapowania w odpowiednich miejscach optycznie równoważą i  "budują" sylwetkę. Sukienka znajduje się także bliżej ciała i dzięki temu nie dodaje centymetrów tam gdzie ich nie ma. Bardzo podoba mi się ten wybór.

Ponieważ nie lubię narzucać jednoznacznej oceny, ciekawa jestem Waszych opinii. Czy można było coś jeszcze zmienić, poprawić? Która kreacja Wam podoba się bardziej?