sobota, 24 sierpnia 2013

Boyfriendy. Czy to dobry pomysł w rozmiarze plus size?

Boyfriendy są modne od dawna, jednak mam wrażenie, że tak popularne jak teraz, nie były jeszcze nigdy...

Przygotowując się do napisania tego posta przejrzałam sporo blogów i stron internetowych. Znalazłam na nich dziewczyny i kobiety w rozmiarze plus size, które nosiły boyfriendy naturalnie, na luzie, ale też takie wyglądające po prostu dziwnie. Przykładów, które mi się nie podobały nie umieszczę (nie chcę umieszczać ;)), natomiast zdecydowałam, że napiszę, dlaczego ten fason nie zawsze bywa korzystny.


Problem nie jest skomplikowany ─ nogawki do kostek (w dodatku często szerokie) optycznie skracają sylwetkę. Niezbyt wysokie Panie zwłaszcza będące XL mogą wyglądać w nich trochę ciężko. W takim wypadku ratunkiem są buty na obcasie, które równoważą nieco zachwiane proporcje, a jednocześnie dodają lekkości i kobiecości.

Uwaga: warto zwrócić jednak uwagę, by spodnie nie były zbyt masywne w stosunku do butów ─ jeśli nosimy cieniutkie szpilki, ich obcas może wydawać się kruchy jak zapałka! (to też często widziałam na blogach ;))

Gdy zrobi się trochę chłodniej dobrym rozwiązaniem do boyfriendów z pewnością będą sneakersy (jeśli chcemy wyglądać sporotowo i nie całkiem oficjalnie) lub krótkie kozaki.


Po za tym buszując po różnych stronach znalazłam dwa ciekawe i trochę podobne do siebie zdjęcia, jedno z bloga Sakiny (datowane - uwaga, na dzień .... 12 września 2011 roku!), natomiast drugie z lookbooka najnowszej kolekcji Addition Elle. Zwróćcie uwagę nie tylko na spodnie, ale również na szare sweterki, które być może teraz są jeszcze za ciepłe, lecz lada chwila powinny być idealne. Ja bardzo lubię takie rzeczy ─ można je nosić do wszystkiego!


środa, 14 sierpnia 2013

Plus size na luzie - blog Sakiny

Pamiętacie, gdy jakiś czas temu umieściłam na Google Plus to zdjęcie?


Bardzo mi się podobało, ale nie mogłam dotrzeć do jego źródła i nawet pytałam Was o to.

Udało mi się wczoraj odnaleźć bloga, z którego prawdopodobnie pochodzi. Blog nazywa się SAKS IN THE CITY, prowadzi go Sakina ─ paryżanka kochająca atmosferę Nowego Jorku. Kilka zdjęć z jej bloga poniżej...


Sakina wbrew wszelkim zasadom ubioru w rozmiarze XL, nie boi się nosić płaskich trampek, mini spódniczek, czy bluzek oversize. Udowadnia, że tak też można... Wcześniej prowadziła swoją stronę na blogspocie, natomiast później (jak pisze, z powodu braku czasu) przeniosła się na Tumblera. Przyznam się, że nie do końca lubię i rozumiem tę platformę blogową. Strona Sakiny na Tumblerze jest bardziej chaotyczna, znajduje się tam mniej zdjęć autorki, natomiast więcej fotek, które po prostu ją inspirują. Mimo to, ze względu na świetne wyczucie trendów i stylu jest warta odwiedzin ;)

piątek, 9 sierpnia 2013

Kapelusze

Mini trend, który szczególnie rzucił mi się w oczy podczas ostatniej fali upałów (uff, mamy podobno 2-3 dni wytchnienia) to kapelusze ─ czasem słomkowe, czasem z filcu bądź skóry, ale zawsze takie, w których właścicielka wygląda jak prawdziwa dama. 

Kapelusz niby od zawsze kojarzy się z wakacjami, jednak mam wrażenie, że jeszcze rok temu nosiły go przede wszystkim gwiazdy bądź blogerki ─ może dlatego, że poprzednie lato nie było tak upalne?



Kapelusz znajduje się także na zdjęciu, które jest dla mnie szczególnie ważne i które zobaczycie, mam nadzieję, już niedługo. Od strony technicznej sklep XL-ki jest już prawie na ukończeniu, jednak nadal spędza mi momentami sen z powiek ;) Trzymajcie kciuki!

wtorek, 6 sierpnia 2013

Moda dla seniora

Sierpień to bardzo nudny okres pod względem modowych nowości. Sezon letni już się kończy, a o jesieni nikt jeszcze właściwie nie myśli. Wyprzedaże w większości sklepów zaczęły się w lipcu, więc kto chciał, ten zdążył się już obkupić. Myślałam więc, że przez najbliższy czas nie będę zbyt wiele pisać na blogu. Tymczasem...

Natknęłam się wczoraj na ciekawy wpis na blogu Modologia. Mowa w nim o fragmentach pokazu w poznańskiej School of Form, w trakcie którego wystąpiły „zbuntowane seniorki”.

Według Dominiki z Modologii panie będące już w podeszłym wieku „skradły cały show”. Chyba najlepiej będzie jak zacytuję: w roli modelek w częściach „Senior Protest” i „Senior Punk” pojawiły się kobiety w wieku mocno dojrzałym, a radosnym, z przytupem, rozmachem i iskierkami w oczach. I – chwała organizatorom – nie były w rozmiarze „zero”, ale prezentowały dużo częściej spotykane u naszych mam, cioć czy babć gabaryty.

Jeśli chcecie przeczytać dłuższą relację, zajrzyjcie do źródła. Poniżej wklejam również dwa zdjęcia, pochodzące z albumu School of Form.



Jak fajnie byłoby, gdyby takie wydarzenia odbywały się częściej - zwłaszcza, że starość w Polsce jest dużo bardziej szara i pełna trosk, niż na zachodzie Europy.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Plus size w Vouge Italia

Żałuję, że nie znalazłam tej informacji parę tygodni temu, by podzielić się z Wami „w czasie rzeczywistym”, jednak nawet teraz, trochę po czasie, również bardzo przyjemnie jest mi o tym pisać. Na lipcowej okładce włoskiego Vouga znalazły się trzy piękne modelki w rozmiarze plus size - Candice Huffine, Robyn Lawley, Tara Lynn. Wszystkie wyglądają wspaniale.




Znalazłam w sieci krótki film, na którym Candice opowiada o pracy nad przygotowaniem okładki, castingu i swoich nadziejach z tym związanych. Dodam tylko, że gdy były robione zdjęcia wiedziała już, że mogą trafić na pierwszą stronę, jednak nie było jeszcze co do tego pewności. Dwa miesiące później, marzenie stało się jawą.

Candice ma nadzieję, że ta publikacja to tylko początek czegoś większego. Zdjęcia modelek w rozmiarze XL niosą ważne przesłanie dla młodych dziewczyn oraz dojrzałych kobiet: czuj się dobrze, we własnej skórze.




czwartek, 25 lipca 2013

Moda w rozmiarze XL - blog Any

Kolejny blog o modzie plus size, który zrobił na mnie ostatnio dobre wrażenie to EL RINCÓN DE ANATAXU. Autorką jest Ana Goitia - dziennikarka i stylistka, zajmująca się również organizacją ślubów. Blog jest pisany po hiszpańsku i musiałam skorzystać z tłumacza google, aby cokolwiek z niego zrozumieć ─ nie jest to rozwiązanie perfekcyjne, jednak gdy nie ma wyjścia, zawsze to lepsze niż nic...



Mimo, że nie mogłam dokładnie wczytać się w teść wpisów Any, z ciekawością przeglądałam jej zdjęcia ─ posiada świetne wyczucie trendów i nosi właściwie wszystko co jest obecnie na czasie: liczne sukienki (krótkie i maxi), bluzki w stylu boho, torby i kapelusze hippie, połyskujące sandałki i espandryle oraz piękne, dekoracyjne naszyjniki...  Z zaskoczeniem odkryłam, że jakiś czas temu opublikowała nawet wpis o spodniach z nadrukiem, bardzo podobny do mojego (i... wcześniejszy).

Chociaż uważam, że nie każdy fason, który wybiera Ana jest idealny dla jej sylwetki (jeśli znajdziecie na jej blogu post z czarnym kombinezonem, a macie podobną figurę i rozmiar ─ nie bierzcie przykładu), pod względem trendów polecam jej stronę z czystym sumieniem. To fajny, inspirujący adres w całości poświęcony modzie plus size, z pewnością wart odwiedzin.





piątek, 19 lipca 2013

Sukienki koszulowe

Przebiegłam się ostatnio po sklepach, by sprawdzić co ciekawego można dostać na wyprzedażach. Napisy na witrynach są naprawdę kuszące ─ obiecują zniżki nawet do 70%. Szczerze mówiąc, będąc w środku, jakoś nigdzie nie mogłam dopatrzyć się aż tak dużych przecen, jednak mimo to stwierdzam, że ciekawym wyprzedażowym zakupem, który mogłabym wam polecić są sukienki koszulowe. Obecnie wszędzie jest ich dużo, ceny są kuszące, a po za tym świetnie wyglądają w dużych rozmiarach.



Dlaczego warto?


  • Można je będzie wykorzystać także jesienią, dobierając odpowiednie dodatki (płaszczyk, żakiet, kurtka dżinsowa, ramoneska).
  • Dekolt układa się w kształt litery V, a wzrok patrzącego kieruje się ku górze sylwetki (odwracamy uwagę od bardziej problematycznych partii ciała.
  • Takie sukienki na ogół nie opinają zbyt mocno sylwetki, więc można się czuć się w nich swobodnie. Często mają również rękawek, a ich długość sięga okolic kolana (ten fason rzadko występuje w wersji mini).  Nawet jeśli sukienka jest krótka, z powodzeniem możemy założyć do niej legginsy i potraktować ją jako tunikę.


Podsumowując w sukienkach koszulowych można czuć się swobodnie, wyglądać elegancko, a jednocześnie nie zbyt oficjalnie. To bardzo fajne sukienki zarówno do pracy jak i na wyjście na miasto z koleżanką, czy jeszcze teraz w wakacje ─ na spacer po nadmorskiej promenadzie...

Poniżej, jak zwykle umieszczam kilka propozycji, które udało mi się znaleźć w Internecie ─ mam nadzieję, że się Wam spodobają.