Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moda na plus size. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moda na plus size. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lipca 2015

Ramoneska w rozmiarze XXL - jak nosić oraz zestawiać rockowy biker jacket będąc plus size

Czarna ramoneska, symbol buntu i niezależności, kochana przez wszystkich począwszy od Jamesa Deana, a skończywszy na Johnym Deppie. Ramoneska natychmiast zamienia prostą stylizację w coś wyszukanego, eleganckiego a jednocześnie na luzie, bez niepotrzebnego zadęcia no i w naszym niepewnym klimacie - skutecznie okrywa ręce i chroni przed chłodem.


Ramoneski na suwak - rozmiary XXL
www.xl-ka.pl


Ramoneskę można nosić przez cały rok. Latem stosowana jako kurtka, zimą - noszona we wnętrzach zamiast swetra, jak żakiet. W połączeniu z ciepłym grubym swetrem, sprawdzi się nawet późną jesienią. Latem włożymy ją na siebie wieczorem, zarówno na wyjście do pubu jak i restauracji, przyda się także w pochmurny dzień podczas zakupów z koleżanką.

Stosunkowo od niedawna, bo właściwie od kilku lat, ramoneska stała się w naszych szafach czymś niemal tak niezbędnym jak jeansy i prawdopodobnie pozostanie tak jeszcze przez długi czas. Pokochałyśmy ją miłością niemal nieodwołalną.

Wzór klasycznej ramoneski zmieniany był już na tysiąc sposobów - mamy zatem wersje krótkie, kończące się wysoko w połowie linii talii, wersje dłuższe sięgające pupy, wersje zapinane na suwak i niezapinane, wersje z ćwiekami a ostatnio również - wersje z frędzlami. Ramoneski dłuższe, sięgają górnej linii pupy i są chyba najpopularniejsze. Ponieważ właśnie takie już od jakiegoś czasu dostępne są w sklepie XL-ka przygotowałyśmy dla Was zbiór kilku stylizacji z naszych ulubionych blogów plus size. Popatrzcie jak i z czym można je łączyć. 

Bez względu na to czy są noszone z sukienką czy ze spodniami oraz bez względu na typ figury i rozmiar - ramoneski zazwyczaj wyglądają znakomicie.

Stylizacje plus size - czarna ramoneska

Zdjęcie z bloga Curvy Girl Chic

Krótka ramoneska - bolerko optycznie zarysowuje linię talii, dlatego świetnie nadaje się dla osób plus size o prostej sylwetce, nawet gdy talia nie jest dużym atutem. Nosząc krótkie żakiety i kurtki warto zwrócić uwagę, aby figura zachowała odpowiednie proporcje. Ciężka, wyraźnie zarysowana góra powinna być odpowiednio zrównoważona z dołem stylizacji.

Zdjęcie z bloga Dress it curvy

Stylizacja w podobnym stylu co poprzednia, jednak tu kurtka jest już nieco dłuższa, a ciężkie rockowe buty zastąpiły wygodne trampki. Całość tego codziennego stroju, także tutaj równoważy duża, trapezowa torba.

Zdjęcie z bloga gabifresh.com

Chyba nikt nie łączy tak dobrze skórzanej kurtki ze spódnicami jak Gabifresh. Styliazacja z tiulową spódnicą pochodzi z przed kilku lat i nadal nas zachwyca! Chyba nie tylko nas, ponieważ po poście Gabifresh, podobne zestawienia pojawiły się na wielu zagranicznych blogach size plus - dzisiaj to już klasyka. Mimo dużego rozmiaru Gabifresh wygląda tu bardzo dziewczęco i bardzo lekko, a kilogramów zupełnie nie widać. Ołówkowa spódnica w stylizacji po prawej wygląda trochę poważniej, mniej dziewczęco, ale za to elegancko - takie zestawienie będzie idealne do pracy.

zdjęcie z bloga: El Rincon  de Anataxu

Ana z El Rincon de Anataxu - zdjęcie nie wnosi być może nic nowego, ale uwielbiamy Anę, dlatego trudno było ją tu pominąć. Szary podkoszulek i ramoneska na suwak z dużymi, wyraźnymi napami. Klasyka w wydaniu Any.

Zdjęcie z bloga From the corners of the curve

Ramoneska z klasyczną, czarną sukienką? Nie ma problemu, zwłaszcza jeśli stylizację rozświetli się nieco jasnym naszyjnikiem (bez niego byłoby trochę smutno). W zdjęciu po lewej pojawiły się natomiast modne w tym sezonie frędzle. Co prawda na bluzce, ale zawsze.

poniedziałek, 16 marca 2015

PROŚBA O WYPEŁNIENIE ANKIETY + piękne zdjęcie z kampanii igigi

Kochani, mamy do Was ogromną prośbę. Pomagamy w zebraniu informacji organizatorom konkursu na firmowy blog roku. Dane posłużą autorom blogów firmowych, ale również będą udostępniane studentom, którzy miewają ogromny problem z dostępem do autentycznych, prawdziwych danych. Posłużą w dobrym celu! Jeśli macie zatem kilka minut wolnego czasu - zapraszamy do wypełnienia ankiety. Pytań jest sporo, ale wypełnianie ankiety jest bardzo przyjemne i proste.

LINK DO ANKIETY TUTAJ --- KLIK

A na zachętę zdjęcie i cytat z najnowszej kampanii IGIGI - zgadzamy się w 100%.

"Częścią bycia silną kobietą jest odnalezienie własnego stylu"


czwartek, 24 lipca 2014

Kampania "Stop the beauty madness" i współczesne kanony piękna

W ramach niedawno zrealizowanej kampanii "Stop the beauty madness" przygotowano 25 zdjęć kobiet różniących się wiekiem, wagą i kolorem skóry. Jej celem jest zmiana postrzegania współczesnych standardów piękna. Nawet jeśli nie uda się tym razem osiągnąć celu (wiara w tak nagłą zmianę byłaby moim zdaniem trochę naiwna) - takie akcje są potrzebne...


Na stronie projektu czytamy: Przychodzi czas, kiedy masz po prostu dość. Dość niemożliwych do osiągnięcia standardów. Dość idealnego "imageu". Przede wszystkim zaś poczucia, że jesteś NIE WYSTARCZAJĄCO [zgrabna, szczupła, opalona, piegowata... - dodane przez XL-ka] jeśli chodzi o urodę. Przychodzi też czas kiedy większość kobiet zaczyna mieć tego dosyć. Kiedy blogi, kampanie, zdjęcia typu "selfie" zaczynają zmieniać reguły gry.

Myślę, że jedna kampania reguł gry nie zmieni, natomiast autorzy tego projektu słusznie zauważyli, że z czasem ludzie sami zaczną się buntować przeciwko sztucznie ustalonym kanonom. Nie bez powodu akcja prowadzona jest głównie na instagramie. Przekaz jest jasny - dziś w internecie może publikować każdy i jest to olbrzymia szansa na pozytywne zmiany.

wtorek, 25 marca 2014

Czy moda XXL promuje otyłość?

Świat coraz odważniej otwiera się na kobiety w rozmiarze XXL. Uznani projektanci tworzą kolekcje dla nieco większych pań, modelki plus size coraz częściej stają się twarzami kampanii, a media przestały udawać, że wszyscy jesteśmy tacy sami. Stąd obecność na okładkach magazynów bardziej „niewymiarowych” piękności jak Nigella Lawson czy Lena Dunham. I już mogłoby się wydawać, że sytuacja wreszcie nabiera normalności, gdyby nie fakt, że jednocześnie zaczęły podnosić się głosy krytyki. Pełne oburzenia i wyrażające pogląd, jakoby moda XXL była promocją otyłości i jawnym przyzwoleniem na tycie. Po czyjej stronie leży zatem racja?

W Polsce tiulowe sukienki w rozmiarze plus size wśród większości kobiet są nadal nie do pomyślenia, choć za granicą przyjęły się doskonale (blogi: girlwithcurves.com, gabifresh.com)
Przede wszystkim, trzeba uświadomić sobie jedną, niezwykle istotną rzecz: moda XL czy XXL nie promuje otyłości. Promuje ubrania. Pokazuje, jak atrakcyjnie może prezentować się dana sylwetka, niezależnie od kształtów i rozmiarów. Podpowiada, jak uwypuklić nasze atuty i zamaskować niedoskonałości. Udowadnia, że zadbany, fantastyczny wygląd leży w zasięgu każdej kobiety. Że zarówno młode dziewczyny, jak i dojrzalsze panie o nieco krąglejszych kształtach także mogą prezentować się znakomicie – seksownie i z gustem.

Odkryty brzuch? W rozmiarze XL u nas raczej nie jest spotykany... (blogi: http://www.nadiaaboulhosn.com, girlwithcurves.com)
Niestety, kwestia ubierania się osób o sylwetkach plus size wciąż pozostawia wiele do życzenia. Wzór wychudzonej modelki lansowany w mediach, wywołał w nas całą masę uprzedzeń. Sprawił, że uwierzyłyśmy, że atrakcyjne ciało musi być ciałem szczupłym, i że obfite, kobiece kształty są powodem do wstydu. To samo myślenie doprowadziło do przekonania typu: "najlepiej schować je pod namiotem".

Jak bowiem ubierają się zwykle osoby o bardziej obfitych kształtach? Bardzo często zakładają na siebie rzeczy za duże i niedopasowane, ponieważ myślą, że pod nimi najłatwiej będzie się im ukryć. Stawiają na klasyczną czerń, bo wierzą, że czarny wyszczupla. Unikają wizyt na plażach i basenach, bo sama myśl o pokazaniu swoich prawdziwych kształtów przyprawia je o zawrót głowy. A nie tędy droga!

Zasada jest prosta – noś to, co chcesz, byle w odpowiednim rozmiarze. Uwydatniaj swoje atuty, a nie sięgaj po workowate stroje, byle się schować przed światem. Owszem luźna góra potrafi być wygodna i zmysłowa - załóż jednak do niej wtedy cieniutkie rajstopy albo wyszczuplające nogę leginsy oraz włóż szpilki, aby podkreślić nogi (niezawodna metoda Magdy Gessler ;)). Zbyt luźne, bezkształtne sukienki odbierają nam atrakcyjność i niepotrzebnie dokładają kilogramów. Sprawiają, że sylwetka wydaje się bezpłciowa i pozbawiona kształtów. Tego, że mamy większy biust, brzuch czy pośladki, nie jesteśmy w stanie zmienić. Ale możemy ubrać je tak, aby prezentowały się naprawdę atrakcyjnie - kobieco. Podkreślmy to!

Jeśli ubranie służy nam "do ukrycia" - nie podniesiemy naszej samooceny, ani nie poczujemy się lepiej. Starajmy się akceptować swoje ciało i eksponować je w taki sposób, aby wycisnąć z niego maksimum atrakcyjności. Bo każda z nas ma w sobie coś pięknego. Tylko nie każda wie, jak to pokazać!

Świetne polskie bogi plus size: delafashiva.blogspot.com, candy-emilly.blogspot.com, super-size-xl.blogspot.com
W końcu powtórzmy to jeszcze raz -  nie ma to nic wspólnego z promocją otyłości. Nie wolno zapominać, że większy rozmiar nie zawsze jest spowodowany czyimś lenistwem i zaniedbaniem. Często uwarunkowuje go typ budowy. Ale trzeba też umieć odróżnić osobę z nadwagą, przesadnie otyłą, której waga utrudnia normalne funkcjonowanie, od osoby zdrowej, lecz „niewymiarowej” (czyli takiej, która wymyka się obowiązującym obecnie kanonom „piękna”).

Zamiast przejmować się numerem na metce - dbajmy o siebie.  Podkreślajmy swoją kobiecość za pomocą odpowiedniego ubrania. Dbajmy także o siebie odżywiając się zdrowo, pielęgnując skórę twarzy i ciało - po prostu ciesząc się z siebie i nie myśląc obsesyjnie o utracie wagi. Naturalne kobiece sylwetki mają różne rozmiary. Nie jesteśmy klonami, nie wyszliśmy wszyscy z tej samej fabryki, z jednej linii produkcyjnej. Jesteśmy różni i właśnie w tej różnorodności tkwi nasze piękno!

Autor: Asia

czwartek, 5 września 2013

Moda na plus size - przełom, czy nie? Ciekawostka: Serial 2 XL

Dziś będzie parę luźniejszych refleksji. Przede wszystkim dziękuję Wam za miłe komentarze dotyczące poprzedniego posta. To naprawdę podnosi na duchu ─ pozwala wierzyć, że to co robię i o czym piszę ma sens. Po za tym chciałam podzielić się z Wami taką subiektywną obserwacją: mam wrażenie, że ilość informacji w mediach na temat mody w dużych rozmiarach zagęszcza się w tempie z miesiąca na miesiąc ─ kiedyś to ja ich szukałam, teraz one znajdują mnie.


Przykłady? Modelki plus size zatrudniane są w kampaniach wielkich światowych brandów ─ głośne kampanie reklamowe jak ta z Jannie Runk dla H&M czy z Robyn Lawley reklamującą bieliznę Chantelle (zdjęcie powyżej). Po za tym piękne okładki czasopism takich jak Vouge czy Elle (tablica  XL-ki na pinterest).

W polskich programach śniadaniowych, które zawsze trzymają rękę na pulsie jeśli chodzi o trendy, o XL-kach i XXL-kach mówi się już regularnie. Jeśli znajdziecie trochę czasu, możecie obejrzeć reportaż i rozmowę:



To jednak jeszcze nie koniec...  dzisiaj o godz. 22.00 na Polsacie zostanie wyemitowany  pierwszy odcinek serialu o dość intrygującym tytule - 2XL. Głównymi bohaterkami są dwie przyjaciółki walczące z nadwagą... Chociaż na ogół nie jestem fanką takich produkcji, ten temat wydaje się ciekawy i... trzymam kciuki.